Strona główna » piens.pl - Polska i Wiara ma sens » Żeby Polska, żeby Polska była Polską

Żeby Polska, żeby Polska była Polską

„Żeby Polska była Polską” na festiwalu w Opolu. Jan Pietrzak porwał publiczność, która na stojąco odśpiewała utwór. Tysiące dłoni ułożonych w „V”

Fot. wPolityce.pl

Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej to jedno z największych wydarzeń na polskiej scenie muzycznej. W miniony weekend pod hasłem „Opole, kocham Cię!” odbyła się jubileuszowa gala z okazji 50. festiwalu. Transmitowała ją Telewizja Polska.

W trakcie koncertu usłyszeliśmy utwory w wykonaniu m.in.: Maryli Rodowicz, Jerzego Połomskiego, Stana Borysa, Haliny Frąckowiak, Zbigniewa Wodeckiego, Krystyny Prońko oraz Grzegorza Turnaua.

Jednak największe wrażenie zrobił występ – dawno niewidzianego w publicznych mediach – Jana Pietrzaka.

Satyryk rozpoczął od zaśpiewania piosenki pt. „Pamiętajcie o ogrodach”. Jednak cały opolski amfiteatr czekał na kolejny utwór. I doczekał się.

Następna piosenka, proszę państwa, miała dziwne wykonanie, bo w 1981 roku cały amfiteatr śpiewał ją ze mną. No, dzisiaj nie wiem, czy jest to możliwe, ale na pięćdziesiąt procent liczę…

– zapowiedział Pietrzak.

I rozpoczął utwór znany chyba wszystkim Polakom: „Żeby Polska była Polską”.

Wraz z kolejnymi wersami i słowami piosenki wstawało coraz więcej ludzi. Przy refrenie stał już niemal cały opolski amfiteatr. A Pietrzak wyśpiewując słowa refrenu, pokazał charakterystyczną „V” na palcach.

Zdumiała reakcja publiczności. Nie tylko na stojąco odśpiewała utwór, ale także – wykorzystując podświetlane gadżety – poszła za Pietrzakiem, niezliczenie wznosząc symbol „V”.

 

Pietrzak po zakończeniu utworu zszedł ze sceny, a prowadząca galę Maria Szabłowska nieśmiało wspominała:

Pamiętam, byłam tutaj w Opolu, 81 rok… Może są państwo, którzy pamiętają tamten kabareton. Było już zupełnie jasno, kiedy to śpiewaliśmy. Kamery nie mogły tego pokazać, bo to nie była piosenka wówczas lubiana przez władze…

– po czym nastąpiło bardzo duże poruszenie wśród publiczności.

A my przypominamy legendarny występ Pietrzaka sprzed ponad trzydziestu lat. Coś z tamtego ducha było obecne wczoraj w opolskim amfiteatrze.

Reakcja publiczności jest znamienna. Oznacza chyba coś więcej niż tylko sentyment do utworu dającego otuchę w mrocznych czasach, ale też jego aktualność.

źródło: http://wpolityce.pl/wydarzenia/55995-zeby-polska-byla-polska-na-festiwalu-w-opolu-jan-pietrzak-porwal-publicznosc-ktora-na-stojaco-odspiewala-utwor-tysiace-dloni-ulozonych-w-v

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: