Strona główna » piens.pl - Polska i Wiara ma sens » USA vs Chiny- konflikt wisi w powietrzu

USA vs Chiny- konflikt wisi w powietrzu

W nawiązaniu do konferencji Jacka Bartosika, w której omawia on przyszły chińsko-amerykański konflikt postanowiłem sprawdzić co w trawie piszczy i czym dysponują Chińczycy. Trzeba powiedzieć, że sam nie spodziewałem się tego co znalazłem.

Gospodarka

  1. Chiny to już oficjalnie największa gospodarka świata.
  2. Chiny posiadają drugie co do wielkości rezerwy złota. Wg ostrożnych obliczeń wynika, iż rząd Chin może na chwilę obecną posiadać około 4600 ton złota. Biorąc pod uwagę wielkość gospodarki Chiny są dość dobrze przygotowane na ewentualne powiązanie waluty ze złotem. Oznacza to wzrost znaczenia chińskich finansów na rynkach międzynarodowych, a być może w najbliższym czasie zastąpienia w międzynarodowym obrocie handlowym amerykańskiego dolara chińskim juanem. Dolar umiera, z bardzo wielu przyczyn. W 2015 roku będziemy w największym kryzysie ekonomicznym w historii. A USA i cały Zachód będą bankrutami. Wszyscy zainteresowani o tym wiedzą i to jest przyczyną dla której Chiny, Rosja i inni skupują całe złoto z rynku, zabezpieczają się przed upadkiem dolara. Nawet jeśli cena osiągnie na chwilę 800, nikt nie będzie mógł wtedy metalu kupić, bo go po prostu na rynku nie będzie.
  3. Obecnie Chiny są największym importerem surowców przemysłowych. Jednocześnie posiadają już największe globalne zapasy surowców. Przy obecnej cenie ropy skupują ją na potęgę.

Potencjał militarny

Z symulacji konfliktu Chiny-USA wynika, że Amerykanie nie mają żadnych szans. Wojna w Chinami to byłby dla Amerykanów sądny dzień. Z symulacji prestiżowego amerykańskiego think-tanku RAND Corporation wynika, że w przypadku konfliktu zbrojnego USA-Chiny ci pierwsi, mimo przewagi technologicznej, padliby już w pierwszych godzinach wojny.

RAND Corporation przeprowadził symulację konfliktu amerykańsko­-chińskiego o Tajwan. Wynika z niej, że nawet gdyby każda wystrzelona przez Amerykanów rakieta zniszczyła jeden samolot wroga, to Chińczycy nadal mieliby dość samolotów, by zniszczyć latające tankowce i amerykańskie centra dowodzenia.

Amerykańskie lotniska, radary i centra dowodzenia na wyspie zostałyby zniszczone w pierwszych godzinach konfliktu. Zaś o wsparciu z baz na Okinawie czy Guam Amerykanie nie mogliby marzyć bez latających tankowców i samolotów AWACS – bez paliwa i informacji nie zdołałyby dotrzeć w rejon wyspy.

Amerykanie nie mogliby też liczyć na swoje lotniskowce. Prawdopodobnie zostałyby one zniszczone już na początku starcia. W grudniu 2010 roku chińska armia – jak pochwaliło się jej dowództwo – wprowadziła na uzbrojenie pierwsze rakiety balistyczne DF-21D, zwane „zabójcami lotniskowców”. Zniszczenie tych okrętów stanowiących trzon współczesnych armii było by ogromnym ciosem dla armii USA i stawiało by jej możliwości bojowe pod wielkim znakiem zapytania.

Chińska marynarka wojenna przygotowuje się do ewentualnej wojny, wyposażając swoje okręty podwodne w rakiety z głowicami nuklearnymi, w zasięgu których są Stany Zjednoczone. Okręty podwodne klasy JIN z zamontowanymi rakietami balistycznymi JL-2 już wkrótce (od stycznia 2015 r.) rozpoczną patrole po wodach terytorialnych ChRL. Napięcie eskaluje fakt, iż Chiny do trzech jednostek podwodnych klasy JIN dodadzą jeszcze dwie do 2020 roku. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że każdy z wyżej wymienionych okrętów podwodnych może wziąć na pokład 12 rakiet z głowicami atomowymi, zdolnymi dosięgnąć amerykańskie terytorium, to trudno dziwić się rosnącemu zaniepokojeniu.

Chińczycy opracowali kilka innowacyjnych konstrukcji wojskowych.

J-20 to nowy, chiński niewidzialny myśliwiec, który ma być lepszy od amerykańskiego amerykańskiego F-22. To ma być cudowna broń, perła chińskiej armii i lotnictwa.Samolot piątej generacji jest niewidoczny dla radarów, potrafi wykonywać długodystansowe loty z tankowaniem w powietrzu i jest w pełni zautomatyzowany.

Sharp Sword to najnowszy chiński niewykrywalny przez radary bezzałogowy dron. Prawdopodobnie nowy dron może się stać pierwszym na świecie naddźwiękowym samolotem bezzałogowym.

Czy te wszystkie informacje zebrane razem nie są niepokojące. Amerykanie przyparci do muru przez chińską gospodarkę mogą czuć się zagrożeni, a obawiając się rozwoju chińskich technologii militarnych mogą zdecydować się na wojnę. Wygląda na to, że kolejny konflikt, tym razem bardzo poważny konflikt wisi w powietrzu, a obie strony zdają sobie sprawę z powagi sytuacji i przygotowują się do działań bojowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: