Strona główna » piens.pl - Polska i Wiara ma sens » Ojciec Lamy i spotkania z Madonną z lasów

Ojciec Lamy i spotkania z Madonną z lasów

W miesięczniku „Egzorcysta”[1] w artykule „Madonna z lasów”[2] są opisane prywatne objawienia Maryji i mistyczne wizje Ojcu Lamy’emu (ur. 1855 w Le Pailly, we Francji, przeżył 76 lat.).

Pierwszą mistyczną wizję miał w wieku lat dziesięciu. Na szczycie wzgórza ukazał się mu baranek z krzyżem. Spoglądał w kierunku jego rodzinnego Le Pailly. Kiedy jesteś dzieckiem, nic cię zbytnio nie dziwi – tłumaczył potem.

Madonna z lasów objawia się wraz z … Lucyferem

Objawienia w Gray

Był 9 września 1909 roku. Lamy był już kapłanem. Miał zwyczaj pielgrzymować do Sanktuarium w Gray. Wspomina:

Chodziłem do Gray niemal co roku, a proboszcz z Violot był ze mną. Dali mi ładny ornat przygotowany dla prałata, który miał przyjść, ale nie przybył. Zacząłem odprawiać mszę. Abbe Lemoine był w głębi kaplicy po prawej, na klęczniku, który stoi tam do tej pory. Nagle ukazała mi się Matka Najświętsza, a w tej samej chwili pojawił się diabeł. (…) Matka Boża zeszła z góry, w majestacie i wielkiej chwale, tak łagodnie, tak łagodnie. Była w płomieniach światła. Jej chwała przechodziła przez wszystko. Przez świece, kielich, szaty liturgiczne i mnie samego, jak słońce przechodzące przez wodę. Jak daleko sięgała ta chwała? Musisz wiedzieć, czym jest chwała Boża, gdy rozmyślasz, co On daje swym najukochańszym stworzeniom. Ona była jak słońce. Nigdy nie ujrzałem jej końca.

Ojciec Lamy wie, że dostąpił szczególnej łaski. Maryja okazywała mu swą czułą miłość, więcej – dała mu słyszeć swój głos!

Zeszła z góry, ręce miała złożone. Miała na twarzy delikatny uśmiech i pozwoliła mi usłyszeć swój głos. Kiedy rozłożyła dłonie, wydawało się, że wokół Niej poruszyło się powietrze.

A może wspomniany uśmiech był znakiem Jej wiedzy o przyszłości, a w konsekwencji swego rodzaju lekceważenia Szatana, który był tylko małym pionkiem nie mogącym niczego zmienić w zaplanowanej przez Boga grze? Potwierdza to wymiana zdań, jaka w tym momencie następuje między Niepokalaną a demonem:

Najpierw wymieniła kilka słów z demonem. Zstępując z góry powiedziała do Lucyfera, który ukazał się za Nią: „Czy to ty?”.

Rozpoczyna się zdumiewający dialog:

(Lucyfer): „Mam pozwolenie od Ojca”.

„Więc niech tak będzie” – odpowiedziała Matka Boża.

A za chwilę, jakby go przepytywała: „Wiesz, jak być posłusznym Ojcu?”. Nie odpowiedział, ale ja czułem się wbity w proch. (…) Powtarzałem sobie: „Mam dobrą obronę”. Ona mówiła. Zadawała mi pytania. (…) Z każdym poruszeniem pojawiała się mała burza błysków. (…). Prawą ręką, by przywrócić mi odwagę, dała mi po matczynemu znak: „No, mów”. Powiedziałem w duchu: „Jeśli jesteś Najświętszą Maryją Panną, pokaż mi”. Odrzekła: „Jestem Matką Boga”. Kiedy bardzo łagodnie powiedziała: „Jestem Matką Boga”, wydawało mi się, że serce moje topnieje. Nie wątpiłem w słowa Matki Bożej. Wierzyłem Jej, ale Ona przyszła w kiepskim towarzystwie.

Bardzo zaskoczyły mnie słowa potępiające modernizm:

To objawienie było spotkaniem z realną osobą, bo Ojciec Lamy ujrzał Jej postać odbitą w lusterku, a w pewnym momencie mały ministrant zapytał go: Ojcze, czy to jest Najświętsza Maryja Panna? Celebrujący mszę powiedział krótko: Nic nie mów, bo odejdzie.

Podczas objawienia Maryja zapowiedziała wojnę. Mówiła do mnie z macierzyńską tkliwością – o moim dzieciństwie. Powiedziała, że pragnie nowego zgromadzenia zakonnego. Z wielką mocą potępiła modernizm.

Wszystko było w Niej doskonałe (…). Jedyna figura, która Ją przynajmniej odrobinę przypomina to ta, gdzie udziela audiencji Katarzynie Laboure. Lamy mówił o rzeźbie znajdującej się nad bramą wejściową do klasztoru sióstr szarytek przy paryskiej Rue du Bac. To ta sama twarz – dodaje – chociaż Maryja nie miała takiego czoła.

oraz przyczyny wojny

W czasach pierwszej wojny światowej Ojciec Lamy wołał o pokutę. Podobnie jak Anioł z Trzeciego Sekretu z Fatimy wołał trzykrotne: „Pokuty, Pokuty, Pokuty!”.

Czasy, w których teraz żyjemy – mówił wizjoner, mając na myśli lata 1914-18 – są niczym w porównaniu z tym, co wkrótce zobaczycie (…). Jak nasz Pan musiał cierpieć! A jednak chrześcijanie wciąż szukają przyjemności!? (…) Pierwsza wojna światowa miała trzy przyczyny: bluźnierstwa, praca w niedzielę i desakralizacja małżeństwa. (…) Dziś jest zaledwie garstka pobożnych dusz.

Dodaje: Pokój będzie przywrócony światu, ale ja tego nie zobaczę. Minie wiele rzeczy, których końca ja nie ujrzę. (…) Świat będzie musiał być długo reewangelizowany. Będzie to praca dla całego pokolenia. (…) Lucyfer trzyma w rękach już ostatnią kartę: myśli, że zwycięstwo jest w jego rękach, ale się myli (…). Musimy ufnie się modlić pomimo jego hardości (…). Ludzie docenią jeszcze bardziej dobroć Najświętszej Maryi Panny.

Jest w tym objawieniu coś z tego co przeżywam, wiarę, że Ona jest i brak zrozumienia, że tak łatwo daję się wrobić, że spoglądam mu w twarz:

Ale Ojciec Lamy przestrzega przed podporządkowaniem swego życia wizjom i objawieniom. Jest bardzo rzeczowy: W sprawach materialnych musimy zachować zdrowy rozsądek. Musimy być ostrożni w sprawach mistycznych. Dlaczego? Bo diabeł stoi za Matką Bożą: jeśli pozwolisz Jej przejść obok ciebie, znajdziesz się twarzą w twarz z diabłem.


[1] Egzorcysta, nr 5 styczeń 2013, http://miesiecznikegzorcysta.pl
[2] Madonna z lasów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: