Strona główna » PRUDNIK » Nowy basen i hala w Prudniku – wnioski po spotkaniu

Nowy basen i hala w Prudniku – wnioski po spotkaniu

Przyglądam się dyskusji na forach internetowych dotyczących budowy kompleksu sportowego w Prudniku. Poniżej kilka myśli, które znalazłem:

Odbyło się spotkanie dotyczące budowy kompleksu sportowego w Prudniku. Zacznę od meritum dzisiejszego spotkania, czyli planowania i zasadności inwestycji, w tym kosztów, nie kosztów budowy ponieważ ta jest znana ale kosztów eksploatacji…

polecam link nie jakiegoś rozjuszonego prawicowego medium ale jak najbardziej głównego nurtu – gazety wyborczej:

http://wyborcza.pl/1,76842,11099511,Aquaparki_tona.html

Dzisiejsze spotkanie w żadnym stopniu nie rozwiało moich wątpliwości ale je wręcz pogłębiło… Który menadżer zarządzający firmą w taki sposób planuje inwestycję… Jeżeli ktoś chce sprzedać jajka lub kwiatki to najpierw bada rynek za jaką kwotę może je nabyć i sprzedać, dopiero później podejmuje decyzję znając koszty zakupu czy ta decyzja jest w ogóle racjonalna… Pan Burmistrz, mimo całego szacunku, jest menadżerem zarządzającym naszą gminą. Jak menadżer może podejmować decyzje o zamówieniu projektu, rozpisaniu przetargu i rozpoczęciu budowy nie znając kosztów eksploatacji?

Głównym problemem basenów czy akwaparków, skala tutaj jest nie istotna, dotyczy dogrzewania wody, mniejszy basen mniejsze koszty większy basen większe koszty dotyczy kosztów eksploatacji. W ogóle nie analizowano, przynajmniej na tym etapie, wspomagania eksploatacji ze źródeł OZE, solary etc etc… zasilanie ZEC nie jest za darmo… Interesuje mnie analiza kosztów obsługi kredytu, jak to się będzie rozkładało w poszczególnych latach przecież 10mln zł będzie pochodziło z budżetu gminy, oraz analiza kosztów eksploatacji, zatrudnienia, amortyzacji i kosztów serwisu a na końcu zysków. Przecież basen ma być obiektem, z tego co zrozumiałem, komercyjnym. Zatem ile trzeba wydać i po drugiej stronie jakie to przyniesie realne zyski. Nie mówię tutaj jedynie tylko o zyskach finansowych ale również o zyskach w postaci poszerzenia bazy usług, zdrowia młodzieży do której jest to adresowane etc. można powiedzieć zyskach miękkich.

Zasadniczo jednak moje wątpliwości dotykają finansów, tych których w postaci różnych podatków, kosztów wody, trzeba przełożyć na poszczególnego mieszkańca gminy.. a dopiero później należy się zastanowić nad czym czy faktyczne poniesienie tych wydatków się opłaci odbiorcom do których to jest adresowane…

i

odpowiedź na pytanie o koszty ogrzewania wody, cyt. będzie realizowana z ZEC i będzie sterowana automatyką jest oczywistą oczywistością..:) Normalną rzeczą jest że żarówka żeby świecić potrzebuje włącznika, ale na pytanie ile będzie kosztował prąd do zasilenia żarówki nikt mi odpowiedzi nie udzielił…

Po co ten plan zagospodarowania miasta stworzono..? Ktoś nad tym spędził pewnie długie godziny, ba wszedł w życie, obowiązuje i powinien być jakoś respektowany…

i

w większości wypadków spodziewane zyski były o 50% niższe od zakładanego NAJCZARNIEJSZEGO scenariusza… tutaj nie zbudowano w zasadzie żadnego scenariusza, poza analizą kredytową (jak się domyślam), ze spłatą zasadniczych kosztów obsługi kredytu (również jak się domyślam) daleko do przodu poza ramy obejmujące kadencję rady… winszuję pomyślności następcom oraz życzę kreatywnego myślenia komu to za jakiś czas opchnąć… z tym że my nie mamy lokalnego Krauzego który będzie chciał topić kasę (dosłownie i w przenośni) w interesie który będzie deficytowy..

Realizacja centrum sportowego z basenem w Prudniku nie ma nic wspólnego z troską o jego beneficjentów/odbiorców a jedynie ma charakter kiełbasy wyborczej i przygotowaniem elekcji przy JOW, a jeżeli nie katapultą na ul. Wiejską to zapewnieniem ciągłości władzy na następną kadencję. Przy tak stworzonym budżecie nie można odnieść innego wrażenia. Zachowawcze 300tyś zł w pierwszym roku inwestycji? Prace ziemne kosztują najwięcej. Dlaczego więc nie 3mln w pierwszym roku? Właśnie dlatego żeby minimalnym kosztem, w 2014 mamy wybory samorządowe, poprosić wyborców o dokończenie inwestycji. Mer ma za sobą rejon jednak w mieście może być bardzo różnie.. Dlatego punkt nacisku jest przyłożony w osiedla, największe sypialnie skupiające potencjalnych oportunistów… Sygnał z wczorajszego spotkania jest taki – MIESZKAŃCY PRUDNIKA MAM DLA WAS KIEŁBASĘ WYBORCZĄ! W pierwszym roku angażowane jest tylko ok 2,5% wartości inwestycji.

i

Krótkowzroczność samorządowców jest dla mnie przerażająca, ale rozumiem że kiełbasa wyborcza kosztuje:) na nieszczęście nie sięga do kieszeni samych samorządowców ale budżetu który jest krojony podług kiełbasy….

i

Planu B nie przewidziano.. a może należało zacząć od samej sali sportowej dla szkoły na osiedlu lub budowy kompleksu obejmującego sam basen bliżej spodziewanej/szacowanej lokalizacji wód termalnych przy Obuwniku… tak tylko myślę…:) oraz zasadniczego pytania dla kogo jest to budowane, dla dzieci których coraz mniej globalnie, do obsługi zawodów, jakich zawodów – bez widowni? nie wiem, kupy przysłowiowej się to nie trzyma… pytanie techniczne, czy część podbasenia jest konieczna? Budowanie w gruncie kosztuje średnio 2x tyle co każda inna kondygnacja powyżej gruntu. Zatem centralę wentylacyjną może powinno się zlokalizować nad częścią szatniową wzmacniając słupy, nie pchając w grunt środków których się nie odzyska. Myślę że szacunkowo ok 1-2mln taniej… OK pojawią się pytania o estetykę. Ale to jest przecież obiekt quasi przemysłowy, ma działać a estetyka jest rzeczą drugorzędną…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *