Strona główna » piens.pl - Polska i Wiara ma sens » Medialny lans Tuska, czyli ostatnie tango III RP

Medialny lans Tuska, czyli ostatnie tango III RP

„Wolałbym się nie urodzić, niż na grobach zmarłych budować swoją karierę polityczną” – powiedział 13 kwietnia 2012 roku Donald Tusk, tymi słowami przekonując posłów w Sejmie by odrzucili uchwałę ws. zobowiązania rosyjskiego rządu do przekazania Polsce wraku Tu-154M. Wczoraj, po tym jak lansował się na pogrzebie małej Julii, ofiary polskiej służby zdrowia, te słowa były przypominane w Internecie wielokrotnie.

Komentatorzy na Twitterze nie zostawili na Tusku suchej nitki, poniżej kilka przykładów:

  1. Sponsorami dzisiejszego dnia są literki: h jak hiena oraz n jak nekrofil”
  2. Nie róbmy polityki – lansujmy się na grobach ofiar służby zdrowia”
  3. „Jarosław Kaczyński poszedł na pogrzeb brata, media wrzeszczały, że to brudna gra na trumnach. Donald Tusl robi propagandę na pogrzebie obcego dziecka. Jest zachwyt”
  4. Szkoda, że premier mojego kraju zamiast pracować, uprawia nekropolitykę. Jest odpowiedzialny za służbę zdrowia, a nie za pochówki
  5. Od dziś PO nie ma prawa nikomu zarzucić, że uprawia politykę na grobach
  6. Co to za nekroPR???
  7. Dla oburzonych lansem premiera – Tusk jest na swoim miejscu. Haratanie i igrzyska. Nic więcej
  8. Rozpaczliwe gesty Tuska. Najpierw cmentarz. Teraz rodzinna miejscowość Kamila Stocha. Na szczęście to działania z krótkofalowym efektem
  9. Rano łkał przy dziecka zwłokach. Wieczór chichotał przy skokach
  10. Cztery medale i pogrzeb”

Donald Tusk miał bardzo pracowitą sobotę. Ledwo zdążył ze smutnej uroczystości pogrzebowej na radosne fiesty z okazji dwóch złotych medali naszych olimpijczyków. O premierze lanserze rozmawia Sławomir Sieradzki z portalu STEFCZYK.INFO i satyryk Marcin Wolski.

STEFCZYK.INFO: Miał pan tę przyjemność oglądania naszego premiera w telewizjach z okazji sukcesów naszych sportowców?

Marcin Wolski: Dzięki Bogu było mi to oszczędzone, ponieważ miałem wieczór kolęd w staroszlacheckim dworku. W związku z tym, o tym, że pan premier podczepia się pod wszystko, pod czym może zaistnieć, wiem z drugiej ręki, ale wiem.

No dobrze, więc jaka jest pańska opinia na ten temat?

Ja jestem zawsze zażenowany, np. gdy jest jakaś uroczystość patriotyczna, czy nie daj Boże – pogrzeb, to ludzie, którzy zauważą, że są w oku kamery, zaczynają do niej machać, bo uznali, że zwietrzyli „swoje pięć sekund” i postanowili „zaistnieć” w czymś ważnym. Oczywiście w przypadku osób prywatnych to może budzić politowanie.

Ale kiedy takie coś robi premier dużego narodu i pojawia się w bardzo rożnych miejscach i widać wyraźnie, że jest to efekt zabiegów piarowskich. Ja się dziwię, że on się nie rozdwoił i nie znalazł się w Soczi.

No tak, wszak jego zaplecze propagandowe może stworzyć avatara Tuskowi, a nawet kilka, bo przecież jest co najmniej kilka zaprzyjaźnionych telewizji z „rozgrzanymi kamerami”.

Fakt, może na to wpadną. Bo to byłaby kolejna metoda jednoczesnego grzania się w ogniu kilku wizerunków. Ale nie wiem, czy społeczeństwo, które jest już dobrze przetrenowane w tym kierunku, jest jeszcze w stanie się na to złapać.

Tusk był wczoraj w kilku miejscach z kamerami. Był np. na pogrzebie córeczki sportowca Bartłomieja Bonka, a potem błyskawicznie przemieścił się w kierunku innej kamery…

Tak, nie jest to ładne. To może osiągnęłoby jakiś cel, gdyby po kilku dniach mimochodem dowiedzieli się, że Tusk był na pogrzebie jako osoba prywatna, anonimowa. Ale nie tak…

Co premier jeszcze wymyśli, aby mu skoczyło w sondażach?

Nie wiem, może „premier wskakujący do wody i ratujący dziecko”. „premier wskakujący do ognia i wynoszący niemowlę”, choć tu Waldemar Pawlak jest specjalistą. Można wyobrazić sobie wiele takich historii, które są klonem znanych z PRL „gospodarskich, roboczych wizyt”. Wtedy też nie oczekiwano od pozbawionych osobowości władcach jakichś konkretnych działań, po prostu pokazywano, że „są z ludem”, że „zjadają z żołnierzami grochówkę”  itd.

źródła:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *