Strona główna » Zarchiwizowane » Gazeta Wyborcza atakuje Grzegorza Brauna

Gazeta Wyborcza atakuje Grzegorza Brauna

Najwyraźniej program w TVP1 Polityka przy Kawie z udziałem Grzegorza Brauna dotknął do żywego obóz władzy, który po przez Gazetę Wyborczą (zwaną też GWiazdą Śmierci) postanowił zaatakować najbardziej niepokornego kandydata na prezydenta.

Redaktor Maciej Stasiński uderzył w Brauna nienawistnym artykułem „Brunatny głos w telewizji publicznej” postaramy się wypunktować rozemocjonowane bluzgi rzucane na Grzegorza Brauna, które miały odwrócić uwagę od podawanych przez Brauna faktów. Oto fakty, bo obelgi szkoda przytaczać.

Komisja Edukacji Narodowej będąca protoplastą współczesnego Ministerstwa Edukacji Narodowej zastała powołana do życia w XVIII wieku z inicjatywy króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, który był członkiem masonerii. Bardzo szczegółowo o działaniach masonerii w Polsce pisał Jędrzej Giertych w książce „Tragizm losów Polski”. Poniżej fragment opracowania dr hab. Zbigniewa Osińskiego pod tytułem „Edukacja historyczna okresu PRL w służbie władzy i ideologii – konsekwencje i zagrożenia”, w którym można zapoznać się ze szczegółami działań władzy ludowej w zakresie edukacji. Należy nadmienić, że władza ludowa nie czyniła niczego bez zgodny władzy zwierzchniej z Moskwy.

(…) rządzący Polską uznali, że wychowanie jest podporządkowane potrzebom społecznym (a nie potrzebom jednostki), a o jego celach decyduje ustrój (a nie rozwój jednostki). Kompetencje i autorytet w dziedzinie ustalania celów przyznała sobie rządząca partia. Proces wychowania i edukacji miał doprowadzić do tego, by odpowiednio ukształtowany człowiek (przez szereg lat funkcjonowało hasło wychowania nowego człowieka, człowieka socjalizmu) odgrywał określoną rolę społeczną i podejmował konkretne, akceptowane przez władze działania.

Poruszany przez Grzegorza Brauna problem miliardowych „bezczelnych żydowskich roszczeń” jest faktem, a nie kłamstwem. Żydzi oczekują zadośćuczynienia przez państwo polskie za pozostawione tzw. „mienie bezspadkowe”, czyli mienie osób żydowskiego pochodzenia, które nie miały prawnych spadkobierców. Przybliżaliśmy ten problem w artykule – Dlaczego zagłosuję na Grzegorza Brauna, a nie na Andrzeja Dudę?

Stosowane przez Brauna sformułowanie „prezydent-rezydent” ma swoje uzasadnienie. Ponieważ Bronisław Komorowski „prywatnie” w lipcu 2011 roku, ciekawie pisze o tym niezalezna.pl, spotykał się z niejakim Nikołajem Patruszewem, sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Rosji, były szefem rosyjskiej FSB, znany z wrogiego stosunku do NATO i kojarzonym z mordami politycznymi w Rosji, bliskim przyjaciel Władymira Putina. Właśnie z powodu spotkań z generałem Patruszewem Grzegorz Braun używa zwrotu „prezydent-rezydent”. Warto zwrócić uwagę, że Bronisław Komorowski nie wytoczył mu z tego powodu żadnego procesu.

Rząd faktycznie usiłował w czasie nocnego posiedzenia Sejmu dokonać zmian w Konstytucji celem ułatwienia sprzedaży Lasów Państwowych, a Wikileaks ujawniła, że Bronisław Komorowski i Donald Tusk zobowiązali się do sprzedaży naszych lasów celem pokrycie żydowskich roszczeń dotyczących mienia bezspadkowego.

Na rynku dostępna jest pokazywana w programie przez Grzegorza Brauna książka Wojciecha Sumlińskiego „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”. Zachęcam do odsłuchania spotkania z autorem. Słuchając pana Sumlińskiego można dowiedzieć się wielu bardzo interesujących i niewygodnych rzeczy o obecnym prezydencie.

Wygląda na to, że GWiazda Śmierci wypluła z siebie całą masę obelżywości celem odwrócenia uwagi od licznych słów prawdy, które zostały wypowiedziane na antenie TVP1. Oczywiście chodziło o starą medialną sztuczkę, czyli poruszenie emocji czytelników i zaciemnienia faktów. Emocjami można sterować, z faktami trzeba się zmierzyć, a tego dziennikarze GW unikają jak ognia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *