Strona główna » piens.pl - Polska i Wiara ma sens » Franciszek i rozwiązania na problemy małżeńskie
Autor: I.Blu (Praca własna) [CC0], Wikimedia Commons

Franciszek i rozwiązania na problemy małżeńskie

Na stronach Radia Watykańskiego można znaleźć krótki komunikat informujący o przemówieniu papieża Franciszka wygłoszonym w czasie dorocznej audiencji zajmującego się głównie sprawami małżeńskimi zespołu Trybunału Roty Rzymskiej.

Zaczęło się całkiem przyzwoicie.

„Ojciec Święty wskazał na ciągnący się już od dłuższego czasu kryzys wartości w społeczeństwie związany z relatywizmem, demagogią i egoizmem, o którym bł. Paweł VI mówił właśnie do Roty Rzymskiej już przed 40 laty”.

Jednak im dalej w las tym więcej drzew.

„Franciszek przypomniał, że bardzo wielu wiernych żyje dziś w sytuacjach nieregularnych, na co wielki wpływ ma rozpowszechniona mentalność „światowości”. Odwołał się do kanonu 1099 z Kodeksu Prawa Kanonicznego, który stwierdza: „Błąd co do jedności lub nierozerwalności albo sakramentalnej godności małżeństwa nie narusza zgody małżeńskiej, chyba że determinuje wolę”. Papież przyznał, że w przeszłości to „zdeterminowanie woli” uważano za coś wyjątkowego. Jednak przy dzisiejszej mentalności błąd ten występuje często, podważając trwałość małżeństwa i miłość małżonków”.

Większość komentatorów położyła nacisk na pragnienie wyrażone przez Franciszka, aby sprawy związane z procesem małżeńskim, czyli procedurą unieważniania małżeństwa, były bezpłatne. Papież wyraził swoje życzenie słowami: „I to jest punkt, który chcę podkreślić: Sakramenty są bezpłatne. Sakramenty dają nam łaskę. A proces małżeński dotyka Sakramentu małżeństwa. Jak bardzo bym pragnął, by wszystkie procesy były bezpłatne”.

Zastanawiam się, czy powyższe wypowiedzi Franciszka nie uderzają w trwałą jedność małżeństwa? Moje zaniepokojenie wzbudziły słowa, w których papież przypomina kanon 1099 Kodeksu Prawa Kanonicznego, a zaraz potem dorzuca, że tzw. „zdeterminowanie woli”, które w przeszłości było czymś wyjątkowym, a więc trudnym do wykazania,  w obliczu dzisiejszej mentalność ludzi prowadzi do tego, że błąd ten występuje często, co podważa trwałość małżeństwa i miłość małżonków.

Pewnie nie jedna osoba zastanawia się, o co chodzi z tym „zdeterminowaniem woli”? Przykładowe wyjaśnienie znalazłem w książce „Prawo małżeńskie Kościoła Katolickiego” Piotra Mieczysława Gajdy.

„Prawo nie wymaga, by strony wiedziały, że małżeństwo jest związkiem nierozerwalnym; wystarczy gdy wiedzą, że jest ono wspólnotą trwałą. Zwykły błąd co do jedności lub nierozerwalności albo sakramentalnej godności małżeństwa, jeśli nie determinuje woli, nie wpływa na wadliwość zgody małżeńskiej (kan. 1099). Małżeństwo mogłoby być nieważne, gdyby strona była przekonana, iż jest ono związkiem czasowym albo czysto przyjacielskim, albo np. umową o pracę dla dobra rodziny”.

Papież sugeruje swoją wypowiedzią, że opisane wyżej przykładowe „zdeterminowanie woli” może zachodzić u współczesnego człowieka często na skutek dzisiejszej mentalności.

  • Czy przypadkiem papież nie powiedział między linijkami, że duża część zawartych małżeństw może być nieważna?
  • Czy tej sugestii nie można odebrać jako wskazania furtki dla pragnących unieważnienia swojego małżeństwa?
  • Czy ta wypowiedź nie jest swojego rodzaju zapaleniem zielonego światła dla sfrustrowanych par małżeńskich?

Małżonkowie będą mogli stosunkowo łatwo unieważniać swoje związki. Wystarczy rozpocząć proces małżeński w oparciu o „zdeterminowanie woli”, które jest obecnie tak powszechne. Sam papież o tym mówił.

Dodatkowo papież pragnie aby procesy małżeńskie były bezpłatne. Mamy więc wskazanie mało kłopotliwej w użyciu furtki prawnej oraz życzenie zniesienia bariery finansowej.

Z drugiej jednak strony nie miałem możliwości zapoznania się z całym przemówieniem w bezpośrednim brzmieniu. Być może oceniam pochopnie na podstawie notatki prasowej. Jednak omawiane wystąpienie Franciszka doskonale wpisuje się w kapitalnie przedstawione w tekście „Odpowiedzialne rodzicielstwo- odpowiedzialne papiestwo” ogólne problemy z jego publicznymi wypowiedziami.

Tymczasem ciągle nie mogę nie zadać dręczącego mnie pytania. Czy tak sformułowana wypowiedź nie uderza w trwałą jedność małżeństwa? 

źródła: pl.radiovaticana.va | www.opoka.org.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *