Strona główna » piens.pl - Polska i Wiara ma sens » Czy leci z nami pilot?

Czy leci z nami pilot?

Kardynał Raymond Leo Burke pełnił urząd Prefekta Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej, czyli był szefem najwyższego organu sądowniczego w Kościele Katolickim. Kardynał Burke w wywiadzie dla Buzz Feed News powiedział, że papież Franciszek wkrótce przeniesie go na stanowisko patrona Suwerennego Wojskowego Zakonu Maltańskiego, jest to funkcja o charakterze głównie reprezentacyjnym. Kardynał wyjaśnił, że o planowanym przeniesieniu został poinformowany ustnie. Na razie jednak nie otrzymał oficjalnego dokumentu w tej sprawie.
źródło: http://www.pch24.pl/kard–burke-oficjalnie–papiez-mnie-zdegradowal,31639,i.html

Kardynał Reinhard Marx podsumowuje na łamach włoskiego dziennika La Repubblica synod o rodzinie i mówi – „Droga została przetarta, lody zostały przełamane. O niektórych sprawach Kościół może teraz swobodnie dyskutować. Jeszcze przed dwoma laty wszystko to było niemożliwe”.

Podobnego zdania jest również kard. Walter Kasper, który wypowiedział się na ten temat we włoskiej telewizji RAI. Jego zdaniem cel pierwszego synodu o rodzinie został spełniony, a mianowicie zwrócono uwagę na problem rozwodników i gejów. Jest nadzieja, że w ciągu najbliższego roku, przed kolejnym synodem, uda się osiągnąć szerokie porozumienie w tych kwestiach – powiedział kardynał Kasper.

Arcybiskup Victor Manuel Fernandez z Argentyny uważa, że w sprawie homoseksualistów można było zrobić więcej na ostatnim synodzie. Można było przynajmniej powiedzieć za Papieżem Franciszkiem: „Kimże ja jestem, by osądzać gejów” – powiedział abp Fernandez w wywiadzie dla dziennika La Nacion.
źródło: http://pl.radiovaticana.va/news/2014/10/21/w_sprawie_rozwodników_i_homoseksualistów_są_nadzieje_na_zmiany/pol-832287

Zwróćmy uwagę na fakty, które zaczynają mówić same za siebie.

Kardynał Burke przeciwstawił się heretyckim zapisom dopuszczającym braterską przestrzeń we wspólnotach katolickich dla sodomitów (tak powinno nazywać się osoby jednej płci prowadzące pożycie seksualne między sobą) oraz możliwość dopuszczenia do Komunii osób żyjących w permanentnym grzechu ciężkim, czyli rozwodników, którzy zawarli kolejny związek. Następnie szanowny kardynał Burke broniący depozytu wiary zostaje powiadomiony ustnie o odwołaniu z pełnionej do tej pory funkcji i odsunięty na boczny tor.

Kardynałowie Marx i Kasper jawnie zaprzeczają katolickiej nauce dotyczącej sodomitów i nierozerwalności małżeństwa niszcząc w ten sposób depozyt wiary katolickiej. W czasie synodu lobbują na rzecz uchylenia tej nauki, po synodzie udzielają wywiadów, w których mówią, że wszystko jest na najlepszej drodze, że trzeba poczekać, że drzwi zostały uchylone, że w Kościele można już rozmawiać o tematach, które były zakazane dwa lata temu (gdy papieżem był Benedykt XVI). Mówiąc inaczej głoszą naukę HERETYCKĄ i … NIC SIĘ NIE DZIEJE. ŻADEN Z NICH NIE ZOSTAŁ ODWOŁANY, NIE USUNIĘTO ICH Z DIECEZJI, NIC SIĘ NIE DZIEJE. Tymczasem pozostawienie gnijących jabłek w koszyku jest zagrożeniem dla tych zdrowych. Co z powierzonym ich opiece ludem bożym, któremu głoszą jawnie heretycką naukę?

Nie udawajmy, że jest dobrze, bo dokument podsumowujący synod nie zaprzecza depozytowi wiary katolickiej. Liberałowie, moderniści i masoneria działający w Kościele Katolickim wykonali klasyczny masoński atak. Zrobili dwa kroki do przodu i cofnęli się o jeden. Otworzyli drzwi, uruchomili mechanizmy. Rozpocznie się lobbing, który będzie trwał rok. Mamy również rok na modlitwy o uwolnienie od demonicznego wpływu wyższej hierarchii kościelnej. Nie zasypiajmy gruszek w popiele bo moderniści i liberałowie nie odpuszczą.

Swoją drogą obecne wydarzenia mocno korespondują z historią jaka miała miejsce w latach 1967-1969 i dotyczyła wprowadzenia obecnego rytu Mszy Świętej.

Zwołany w Rzymie w październiku 1967 roku Synod Biskupów miał  wypowiedzieć się na temat eksperymentalnego odprawiania nowej tzw. mszy  normatywnej (Missa Normativa). Owa Msza, opracowana przez Consilium ad  exequendam Constitutionem de Sacra Liturgia (Komisję ds. realizacji  soborowej Konstytucji o liturgii), wywołała wśród członków Synodu  ogromne zakłopotanie. Na ogólną liczbę 187 głosujących wielu wyraziło  żywy sprzeciw (43 głosujących non placet) oraz liczne i poważne  zastrzeżenia (67 głosów iuxta modum), a 4 wstrzymało się od głosu.  Światowe agencje informacyjne mówiły o „odrzuceniu” proponowanej nowej  Mszy przez Synod, zaś prasa postępowa pominęła to wydarzenie milczeniem.  W promulgowanym 3 kwietnia 1969 r. konstytucją apostolską Missale  Romanum Nowym Obrządku Mszy znowu odnaleźć można obrzęd tożsamy w swej  istocie z „Missa Normativa”. Nie wydaje się, by w międzyczasie  konferencje episkopatów były proszone o przesłanie opinii w tej  sprawie … Historia ta zakończyła się usunięciem na długie lata w cień katolickiej Mszy Świętej wg klasycznego rytu rzymskiego, a zastąpieniem jej spreparowanej wg protestanckiego nabożeństwa Novus Ordo Missae, czyli Mszą Św., w której współcześnie powszechnie uczestniczą katolicy. W roku 1969 znany protestancki teolog Max Thurian, który pomagał w założeniu ekumenicznego klasztoru w Taize we Francji, powiedział: „Obecnie protestanci nie widzą przeszkód natury teologicznej, by używać tej samej Mszy co katolicy”. Wcześniej gdy Kościół Katolicki odprawiał prawdziwie katolicką Mszę Św. Trydencką protestanci nie widzieli możliwości współdziałania w tym obszarze.
źródło: http://breviarium.blogspot.com/2014/10/powtorka-z-ad-1967-1969.html

Obecnie uruchomiono identyczne mechanizmy i stąd radość w obozie głoszących heretycką naukę kardynałów. Swoją drogą ciekawie w tej całej historii wygląda zachowanie papieża Franciszka, który od dłuższego czasu prowadzi polowanie na tradycjonalistów, a nie szkodzi modernistom.

Czy z nami jeszcze leci pilot???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: