Strona główna » PRUDNIK » Śmierć dziecka na drodze w Prudniku

Śmierć dziecka na drodze w Prudniku

To zdarzyło się wczoraj, tj. w czwartek 01.08.2013 , w wakacje, dzień pełen słońca i wspomnień rocznicy wydarzeń Powstania Warszawskiego ’44.  Zagubiony między uliczkami Prudnika czeski kierowca TIR’a natrafia na niski wiadukt, którego nie może przejechać, decyduje się na manewr zawracania i … jadące rowerem dziecko, nawet nie po chodniku, lecz wyznaczoną częścią chodnika dla rowerów wjeżdża na typowy łącznik z drogą do podwórka próbując przecisnąć się pomiędzy wyjeżdżającym tam samochodem ciężarowym. Nie wiem co się dalej stało, czy zahaczył, czy kierowca cofnął i go uderzył, czy wyglądało to inaczej. Jego dusza odeszła do Pana. Rozpacz i łzy w oczach rodziców. I to pytanie, stawiane zawsze w obliczu tragedii: Dlaczego?

Jedynym suwerenem życia i śmierci jest Bóg.

Bez wiary, po takim zdarzeniu, człowiek zazwyczaj szuka winnych, spychając na dalszy plan myśl, że w każdej chwili i on może stracić swoje ciało, a zostanie dusza, która jeżeli jest czysta (jak dusza dziecka), dostanie nowe ciało, na życie wieczne. Amen

(fot. jessleecuizon / Foter / CC BY)

http://www.24opole.pl/12429,10-latek_zginal_pod_kolami_ciezarowki,wiadomosc.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: