Strona główna » piens.pl - Polska i Wiara ma sens » Śledztwo udowodniło niewinność księdza

Śledztwo udowodniło niewinność księdza

fot: zrzut z portalu gazeta.pl

W artykule „Gdzie ta pedofila w Kościele” w kolażu przygotowanym przez blogera „wujek_stiopa”  widać artykuł Ksiądz współżył z uczennicą? „Mogą zamieść pod dywan”:

kolaż przygotowany przez blogera “wujek_stiopa”
kolaż przygotowany przez blogera “wujek_stiopa”

Sprawa dotyczy księdza z diecezji częstochowskiej, który został oskarżony o współżycie z uczennicą drugiej klasy gimnazjum przez radną SLD Ewelinę Balt. Radna Balt podjęła temat pod koniec września ub. roku gdy podczas sesji rady miasta pytała władze Częstochowy o konsekwencje grożące nauczycielowi, który odbył stosunek z uczennicą drugiej klasy gimnazjum. Potem doprecyzowała, że chodzi o księdza. – Boję się, że ta bulwersująca sprawa zostanie zamieciona pod dywan – histeryzowała radna lewicy. Temat z lubością został podchwycony przez „Gazetę Wyborczą”. „Dziennikarzom radna Balt ujawniła więcej informacji – pisała „Gazeta Wyborcza”. – Nie, nie chodzi o głaskanie czy oglądanie, czyli tzw. inną czynność seksualną. To był pełen stosunek” – przytaczał zasłyszane „rewelacje” dziennik. „Fakt” również podjął rękawicę – „Afera seksualna w Częstochowie! Ksiądz miał uwieść uczennicę”. „Czy ksiądz katecheta uprawiał seks z uczennicą gimnazjum?” – wtórowała „Gazeta Wyborcza”.

Po doniesieniach z wrześniowej sesji rady miasta częstochowska kuria zakazała księdzu posługi i wszczęła własne postępowanie w oparciu o Kodeks Prawa Kanonicznego. Rzecznik kurii akcentował wówczas, że jeżeli ksiądz zostanie formalnie oczyszczony z podejrzeń, również postępowanie kościelne zostanie zakończone i duchowny będzie mógł wrócić do pełnienia posługi. Teraz okazuje się, że nie ma żadnych dowodów na kontakty seksualne księdza z dziewczyną.

Śledczy, którzy przesłuchali w tej sprawie wiele osób, nie dotarli do jakichkolwiek dowodów świadczących, że mogło dojść do takiego kontaktu. Sugestie na ten temat pojawiły się jedynie we wpisach na jednym z portali społecznościowych – poinformował dziś rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie prok. Tomasz Ozimek

Ozimek relacjonował, że w śledztwie przesłuchano szereg osób, m.in. radną, dyrekcję szkoły, część nauczycieli czy niektórych uczniów – uczestników wycieczki, podczas której rzekomo miało dojść do czynu zabronionego. – Te wszystkie osoby zeznały, że nie posiadają żadnej konkretnej wiedzy, która miałaby dotyczyć rzekomego obcowania płciowego czy kontaktów seksualnych uczennicy z katechetą, a o całej sprawie dowiedziały się z facebooka, gdzie znajdowały się jakieś niepochlebne informacje dotyczące relacji tych dwojga osób – wskazał prokurator.

Pogłoskom zaprzeczyła też sama uczennica (wiarygodność jej zeznań potwierdził biegły psycholog), jej matka (o sprawie dowiedziała się z mediów), a także katecheta. – W toku postępowania ustalono, że nie doszło do popełnienia przestępstwa – skonkludował Ozimek.

Wydawanie wyroków przed zamknięciem sprawy to specjalność mediów głównego nurtu, które w szczególny sposób celują w atakach na Kościół. Fakty mówią same za siebie pedofila nie jest problemem w polskim Kościele (na 1454 skazanych za pedofilię w 2013 roku tylko 1 osoba to ksiądz), jednak lewackie media stojące na pierwszej linii frontu walki z Kościołem uważają inaczej. Ciekawe czy po oczyszczeniu księdza z zarzutów wszystkie te gazety i portale zgodnie przeproszą za oszczerstwa i  wyrządzoną krzywdę? Obawiam się, że aktu przeprosin jednak się nie doczekamy przecież szczucie i ataki na Kościół to planowe działanie zmierzające do odebrania moralnego mandatu i skompromitowania Kościoła. Wiele osób pod wpływem tej oczerniającej akcji  już zastanawia się dlaczego zepsuty, amoralny, pedofilski Kościół mówi o moralności, wierności małżeńskiej, broni rodziny, atakuje gender, odrzuca małżeństwa homoseksualne itd. przecież nie ma prawa atakować ludzkich ułomności skoro tak nagminnie im ulega. To jest główny cel tej typowo goebellsowskiej  propagandowej akcji obliczonej na rzucanie błotem, zawsze coś się przylepi, a ludzie będą pamiętać tylko te złe mocno nagłośnione wiadomości.

Oto przykład kampanii nienawiści realizowanej na bieżąco na naszych oczach. Wirtualna Polska publikuje artykuł pod znamiennym tytułem Afera w katolickim gimnazjum? Nowe fakty. Tytuł jednoznacznie sugeruje, że oto mamy kolejne problemy. Każda osoba, która NIE zapozna się z tekstem może odnieść wrażenie, że właśnie opublikowano nowe fakty pogrążające księdza. Tymczasem treść artykułu to opis umorzenia sprawy.  Warto zastanowić się czemu nie użyto innego tytułu np: „Posądzony ksiądz niewinny” lub „Ksiądz NIE współżył z gimnazjalistką- sprawa umorzona”. Odpowiedź jest tylko jedna, bo nie o to chodzi. Przemysł pogardy i nienawiści ma działać za wszelką cenę nawet wtedy gdy doświadcza porażek i trzeba przyznać się do błędu. Lewacy chcą być panami naszych umysłów i sączyć w nie truciznę nienawiści i pogardy dla Kościoła za wszelką cenę.

alod / niezalezna.pl / wp.pl / gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: