Strona główna » piens.pl - Polska i Wiara ma sens » Ostatnia wola rzecz święta

Ostatnia wola rzecz święta

Jestem bardzo w rękach Bożych. Notatki osobiste 1962-2003” właśnie wydał krakowski Znak.

Lepsze posłuszeństwo niż nabożeństwo” – w duchu tej zasady od pokoleń wychowuje się kleryków seminariów duchownych. Szkoda więc, że ks. kard. Stanisław Dziwisz, który jako ordynariusz archidiecezji odpowiedzialny jest za formację kandydatów do kapłaństwa, nie dał dobrego przykładu i nie wypełnił woli  Ojca Świętego Jana Pawła II. A przecież papież tak bardzo ufał mu przez 40 lat, podnosząc go do kolejnych godności kościelnych.

W świetle jupiterów i w obecności wielu kamer telewizyjnych odbyła się konferencja prasowa w kurii krakowskiej. Dlatego też trzeba wyraźnie powiedzieć, że decyzja o opublikowaniu prywatnych notatek papieskich jest szkodliwa. I to bardzo.

Po pierwsze, że jest to świadome złamanie zapisu dokonanego w testamencie. Tym bardziej, że w kulturze europejskiej ostatnia wola – o ile jej realizacja nie jest sprzeczna z prawem i moralnością – jest zawsze wiążąca. Wymagają tego nie tyle przepisy prawne co dobre obyczaje, jak i szacunek do zmarłego.

Ciekawie brzmi tłumaczenie kardynała Dziwisza.
Co trzeba było zniszczyć, zniszczyłem. Co trzeba było zachować, zachowałem. To jest odpowiedzialność tych, którzy byli blisko – tłumaczy decyzję ujawnienia papieskich zapisków metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz.
Wiernie wypełniłem wolę Ojca Świętego po jego śmierci w 2005 roku, rozdając wszystkie rzeczy, jakie posiadał, zwłaszcza pamiątki osobiste. Nie miałem jednak odwagi, by spalić te kartki i zeszyty notatek osobistych, jakie zostawił po sobie, ponieważ zawierają one ważne informacje o jego życiu” – pisze metropolita krakowski we wstępie do książki.

Po drugie, publiczne nieposłuszeństwo jest antyświadectwem, a wszelkie tłumaczenia typu „bo to dla dobra Kościoła” niczego nie usprawiedliwiają. Poza tym, czyżby duchowny spełniający rolę zaledwie sekretarza widział lepiej od Następcy św. Piotra?

Po trzecie, jeżeli ktokolwiek ma prawo decydować w sprawie spuścizny po papieżu, to tylko i wyłącznie obecny biskup Rzymu.

Po czwarte, opublikowanie notatek papieskich kard. Dziwisz powierzył nie wydawnictwu katolickiemu np. Wydawnictwu św. Stanisława w Krakowie, ale podmiotowi komercyjnemu jakim jest „Znak”, na czym jego prywatni właściciele zrobią ogromną kasę. Podobnie zresztą było ze wspomnieniami kard. Dziwisza o papieżu, na których wzbogaciło się nikomu nieznane wydawnictwo TBA.

Po piąte, „Znak” poprzez publikację przekłamanych „Złotych żniw” Jana Grossa obrzucił błotem wielu uczciwych osób, w tym innego arcybiskupa Krakowa, „Księcia Niezłomnego”, ks. kard. Adama Stefana Sapiehę.

Przyglądając się powyższym argumentom, a zwłaszcza biorąc pod uwagę złamanie ostatniej woli Jana Pawła II i napełnianie kiesy prywatnemu wydawnictwu „Znak”, można zastanowić się nad bojkotem tej publikacji do czego zresztą zachęcam.

źródła:
http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,15315596,Osobiste_notatki_Papieza__Chcial_je_spalic__Znak_publikuje.html
http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-ks-isakowicza-zaleskiego/72382-kard-dziwisz-powinien-spalic-notatki-jana-pawla-ii-jest-to-swiadome-zlamanie-zapisu-dokonanego-w-testamencie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: