Modlitwa przebaczenia

Modlitwa przebaczeniao. Robert DeGrandis SSJ

CZYM JEST „MODLITWA PRZEBACZENIA”?

„Modlitwa Przebaczenia” została nam zaproponowana podczas VI Forum Charyzmatycznego przez o. Roberta DeGrandisa SSJ, amerykańskiego kapłana – charyzmatyka zaangażowanego w posługę uzdrowienia. Ojciec Robert wyjaśniał jej skuteczność w tej posłudze, omawiając kwestię uzdrowienia, jakiego potrzebujemy w pięciu obszarach naszego życia: duchowym, emocjonalnym, psychicznym, fizycznym oraz w relacjach z innymi. Zaznaczył przy tym, że najczęściej koncentrujemy się na wymiarze fizycznym, ponieważ jest najbardziej widoczny, więc właśnie tu poprawę można zauważyć najszybciej. Ale wszystkie obszary są ze sobą powiązane, np. uzdrowienie fizyczne często nie nastąpi bez duchowego, ponieważ u podłoża wielu naszych chorób leżą problemy natury duchowej, np. brak przebaczenia innym, Bogu lub sobie samemu. Ojciec Robert wyjaśniał także, że nawet najświętszy człowiek nie przejdzie przez życie bez zranień, choć wielu z nich nie będzie pamiętał:

Przeciętny katolik, gdy go zapytamy, czy ma komuś coś do przebaczenia, odpowie, że nie. I naprawdę wierzy, że przebaczył już wszystko, że na nikogo się nie gniewa. Jednak większość zranień ukryta jest w naszej podświadomości i żyje sobie własnym życiem. Nasza podświadomość jest jak niewidoczna część góry lodowej, której 4/5 ukryte jest pod wodą, a zaledwie 1/5 wynurza się nad powierzchnię. Przechowywane w niej raniące nas doświadczenia są dla nas niedostępne, ale „wynurzają się” w postaci gniewu, ciągłego rozdrażnienia, rozgoryczenia, braku radości życia, chronicznego zmęczenia oraz chorób fizycznych. Dlatego musimy prosić Pana Boga, aby wydobył z nas te bolesne wydarzenia, byśmy na modlitwie mogli przebaczyć wszystkim, którzy nas zranili, dzięki czemu doświadczymy także uzdrowienia.

Ojciec DeGrandis podkreślił, że często nie doceniamy potrzeby przebaczenia sobie samemu: wszystkich zmarnowanych szans, grzechów, ciemnych kart z historii naszego życia, niepowodzeń. Wielu na pewno zaszokuje konieczność wybaczenia Bogu, ponieważ gniew wobec Boga jest u chrześcijan najgłębiej skrywaną emocją. Nie wierzymy, że „mamy prawo” go czuć wobec Niego lub mieć do Niego żal, jako że uczucia nie są zależne od naszej woli. „Wolimy” więc raczej wpaść w depresję po stracie kogoś bliskiego, niż przyznać się, że nie potrafimy przebaczyć Bogu, że go nam zabrał (jak i zmarłemu za to, że odszedł i nas zostawił). A przecież w Księdze Jonasza mamy przykład tego, że Bóg nie obraża się z powodu naszych negatywnych uczuć skierowanych wobec Niego. Co więcej, nawet gdy my je stłumimy i udamy, że wszystko jest w porządku, On będzie starał się nas doprowadzić do ich wyrażenia. Przypomnijmy sobie dialog Pana Boga z Jonaszem po tym, jak Bóg zesłał robaczka, który uszkodził krzew osłaniający proroka przed słońcem, tak że roślina uschła. Jonasz osłabł w upale i zaczął życzyć sobie śmierci, na co Bóg odpowiedział pytaniem na prowadzającym go na fakt, że to nie niechęć do życia przygnębia proroka, ale ukryty gniew na Pana:

Na to rzekł Bóg do Jonasza: „Czy słusznie oburzasz się z powodu tego krzewu?” Odpowiedział: „Słusznie gniewam się śmiertelnie”. (Jn 4,9).

Jak widzimy, prorok nie bał się przyznać przed Bogiem, że jest na Niego obrażony, dzięki czemu Pan mógł mu ukazać głębszą przyczynę jego gniewu złość i bunt z powodu misji do Niniwy (Jonasz jako przedstawiciel narodu wybranego nie mógł zrozumieć, dlaczego Bóg chce ocalić „niewiernych”). Podobne doświadczenie – gniewu wobec Boga wyrażonego w zarzutach i pojednania się z Nim – stało się udziałem proroka Jeremiasza i Hioba. Tak i nas Bóg pragnie poprowadzić w „Modlitwie Przebaczenia” do tych bolesnych momentów z naszej przeszłości, których nie potrafimy Mu wybaczyć, jak i przywieść na pamięć wszystkie swoje ograniczenia, słabości, braki, których nie chcemy Mu darować.

SPOSÓB MODLITWY

Jak zobaczymy to podczas modlitwy, w ciągu naszego życia uzbierało się wielu tych „winowajców”. Będą to przede wszystkim osoby nam najbliższe – rodzice i rodzeństwo, ponieważ nawet niewielkie konflikty z tymi, których najbardziej kochamy, bolą dotkliwiej niż rany zadane przez obcych. Wśród osób, które powinniśmy objąć przebaczeniem, będzie także dalsza rodzina, nauczyciele, sąsiedzi, pracodawcy i współpracownicy, członkowie naszej grupy modlitewnej itp.

Ojciec Robert zapowiedział, że modlitwa ta ma nam towarzyszyć codziennie przez 30 dni. Można ją sobie podzielić na 2 części, np. jedną odmawiać rano, drugą wieczorem. Radosną wiadomością jest to, że już po 20 dniu od jej podjęcia doświadczymy wyraźnej odpowiedzi ze strony Pana Boga w postaci ulgi w cierpieniu, poprawy relacji z innymi.

Odmawiając ją, możemy na marginesie lub między wersami dopisywać imiona osób, które nas zraniły, a które teraz Bóg nam przypomniał. Ojciec DeGrandis uprzedził, że niektórzy doszli nawet do liczby 250  imion. Jeśli jakieś przykłady problemów podane w „Modlitwie Przebaczenia” nas nie dotyczą (np. narkomania lub przebaczenie rodzeństwu, jeśli jesteśmy jedynakami) – możemy ofiarować Bogu tę modlitwę w intencji kogoś z naszej rodziny lub znajomych, którzy zmagają się z danym problemem.

Ważne jest, by pamiętać, że także zmarli potrzebują naszego przebaczenia, dlatego przedstawiamy Bogu zranienia doznane od osób, które już nie żyją. Często te właśnie rany przemilczamy, pamiętając, że „o zmarłych można mówić tylko dobrze”. Nasz Ojciec Niebieski zna jednak prawdę o niedoskonałych ludzkich relacjach, więc pragnie nam przypomnieć te wydarzenia, które związały nas ze zmarłym bolesnymi wspomnieniami. W „Modlitwie Przebaczenia” możemy przynieść je do Niego i zanurzyć je w Jego miłosierdziu.

Istotną wskazówką ze strony o. Roberta DeGrandisa SSJ jest przypomnienie, że przebaczenie nie jest uczuciem, ale decyzją woli, toteż nie zawsze towarzyszyć mu będą miłe odczucia. Ale dokonane przebaczenie rozpoznamy po jego owocach, ponieważ zmieni się nasza relacja z danym człowiekiem, Bogiem lub sobą samym, a może także nastąpić uzdrowienie fizyczne.

UZDROWIENIE A PRZEBACZENIE

Podczas jednej z konferencji na temat uzdrowienia, wygłoszonej podczas Forum, o. DeGrandis wspomniał, że (nawet nieświadomy) brak przebaczenia przejawia się w sferze fizycznej: chorobami, brakiem siły, itp. Zadaliśmy mu wówczas pytanie, czy to oznacza, że wszystkie choroby pochodzą z naszych zranień i braku przebaczenia. Oto jego odpowiedź:

Nie, nie wszystkie. Wiele jest chorób spowodowanych przebywaniem w zanieczyszczonym środowisku, pracą w niezdrowych warunkach itp. Ale jeśli wykluczymy te zewnętrzne przyczyny, to większość przyczyn wewnętrznych  zakorzeniona jest w naszych emocjach. Gdy ktoś choruje na ciężką dolegliwość fizyczną – musimy spojrzeć na jego emocje. W USA, gdy ktoś choruje na nieuleczalną chorobę, lekarze wykonują mu testy psychologiczne. Z nich psychologowie mogą także wnioskować o osobowości pacjenta. Ponieważ każda osobowość ma swoje słabe strony – na podstawie testów można stwierdzić (nie znając nawet pacjenta), że dana osoba umiera na raka i prawie w 100% przypadków diagnoza ta będzie miarodajna. Różne osobowości mają różne słabe i mocne strony. Słyszałem, jak znany psycholog wypowiedział się,  że na raka chorują tzw. „dobrzy ludzie”- którzy mają tak silne poczucie winy i gniewu wobec siebie, że wywołuje to raka. Z kolei gniew i brak przebaczenia wobec innych powodują choroby serca.  Zgadza się to z moim doświadczeniem z modlitwy nad ludźmi w ciągu wielu lat.

Jeśli ktoś już wie, że ma raka lub stan przedzawałowy, powinien dużo czasu poświęcić na pracę nad przebaczeniem. Po modlitwie nad ludźmi, wielu z nich polecam codzienne odmawianie „Modlitwy Przebaczenia”. Zalecam oddawanie w niej Bogu kolejnych „winowajców”, których On nam przypomni. Gdy ludzie są wierni tej modlitwie, wkrótce widać w ich życiu wspaniałe owoce przebaczenia. Zachęcam ich zawsze, by kontynuowali ją przez minimum 30 dni, ale zazwyczaj już dwudziestego dnia dostrzegają efekt działania łaski Bożej, np. w ustępowaniu choroby, pojawieniu się radości wewnętrznej.

Autor poleca odmawianie tej modlitwy każdemu, kto pragnie doświadczyć uzdrowienia od Boga. Prosi również, by zachęcać do niej chorych leżących w szpitalach lub hospicjach. Kierując się Bożym nakazem, który przypominamy sobie codziennie w modlitwie Ojcze nasz. „I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” – przebaczamy i otwieramy się na Boże błogosławieństwo i łaskę, której Pan pragnie nam udzielić.

Wszystkim czytelnikom życzymy wytrwałości w tej modlitwie i błogosławionych jej owoców!

Anna Lasoń-Zygadlewicz

MODLITWA

PANIE JEZU CHRYSTE, proszę Cię dzisiaj, abym przebaczył wszystkim ludziom, jakich spotkałem w moim życiu. Wiem, że udzielisz mi siły, abym mógł tego dokonać i dziękuję Ci, że kochasz mnie bardziej niż ja sam siebie i bardziej pragniesz mego szczęścia, niż ja go pragnę.

OJCZE, przebaczam Ci te wszystkie momenty, kiedy śmierć weszła w moją rodzinę; chwile kryzysu, trudności finansowe i te wydarzenia, które uznałem za karę zesłaną przez Ciebie – gdy inni mówili: „Widać Bóg tak chciał”, a ja stałem się zgorzkniały i obraziłem się na Ciebie. Proszę dzisiaj, oczyść moje serce i mój umysł.

Panie mój, przebaczam SOBIE moje grzechy, winy i słabości oraz wszystko to, co złego jest we mnie lub co ja uważam za złe. Wyrzekam się wszelkich przesądów i wiary w nie, posługiwania się tablicami do seansów spirytystycznych, uczestniczenia w seansach, czytania horoskopów, odczytywania przyszłości, używania talizmanów i wymawiania zaklęć na szczęście. Wybieram Ciebie jako mojego jedynego Pana i Zbawiciela. Napełnij mnie swoim Duchem Świętym.

Następnie przebaczam SOBIE branie Twojego imienia nadaremno, nieoddawanie Ci czci przez zaniechanie chodzenia do kościoła, ranienie moich rodziców, upijanie się, cudzołóstwo, homoseksualizm. Ty już mi to przebaczyłeś w sakramencie pokuty, dziś ja przebaczam sobie samemu, także aborcję, kradzieże, kłamstwa, oszustwa, zniesławianie innych.

Z całego serca przebaczam mojej MATCE. Przebaczam te wszystkie momenty, w których mnie zraniła, gniewała się na mnie, złościła się i karała mnie, gdy faworyzowała moje rodzeństwo. Przebaczam jej to, że mówiła, iż jestem tępy, brzydki, głupi, najgorszy z jej dzieci i że dużo kosztuję naszą rodzinę. Przebaczam jej, jeśli wyjawiła mi, że byłem niechcianym dzieckiem, przypadkiem, błędem lub nie urodziłem się tym, kim ona by chciała.

Przebaczam mojemu OJCU. Przebaczam mu te dni i lata, w których zabrakło mi jego wsparcia miłości, czułości lub choćby uwagi. Przebaczali mu brak czasu i to, że mi nie towarzyszył w ważnych momentach mojego życia; jego pijaństwo, kłótnie i walki z mamą lub moim rodzeństwem. Jego okrutne kary, opuszczenie nas, odejście z domu, rozwód z moją mamą lub jego zdrady – przebaczam mu to.

Panie, tym przebaczeniem pragnę ogarnąć również moich BRACI i SIOSTRY. Przebaczam tym, którzy mnie odrzucali, kłamali o mnie, nienawidzili mnie, obrażali się na mnie, walczyli ze mną o miłość naszych rodziców, ranili mnie lub krzywdzili fizycznie. Przebaczam tym, którzy byli dla mnie okrutni, karali mnie lub w jakikolwiek inny sposób uprzykrzali mi życie.

Panie, przebaczam mojemu MĘŻOWI/ ŻONIE brak miłości, czułości, rozwagi, wsparcia, uwagi, zrozumienia i komunikacji, wszelką winę, wady, słabości i te czyny, i słowa, które mnie raniły i niepokoiły.

Jezu, przebaczam moim DZIECIOM ich brak szacunku do mnie, nieposłuszeństwo, brak miłości, uwagi, wsparcia, ciepła, zrozumienia. Przebaczam im ich złe nawyki, odejście od Kościoła, wszelkie złe uczynki, które wzbudziły mój niepokój.

Mój Boże, przebaczam RODZINIE mojego współmałżonka i dzieci: teściowej (teściowi), synowej (zięciowi) i pozostałym, którzy przez małżeństwo weszli do mojej rodziny, a którzy traktowali ją w sposób pozbawiony miłości. Przebaczam ich słowa, myśli, uczynki i zaniedbania, które zraniły mnie i zadały mi ból.

Panie, proszę Cię, pomóż mi przebaczyć moim KREWNYM: babci i dziadkowi, ciotkom, wujkom, kuzynom, którzy może ingerowali w sprawy naszej rodziny, zaborczo traktując moich rodziców spowodowali w niej zamieszanie, nastawiali jedno z rodziców przeciwko drugiemu.

Jezu, pomóż mi przebaczyć moim WSPÓŁPRACOWNIKOM, którzy są nieprzyjemni lub utrudniają mi życie. Tym, którzy zrzucają na mnie swoje zadania, którzy nie chcą współpracować, usiłują zagarnąć moje stanowisko – przebaczam im.

SĄSIADOM, którzy potrzebują mojego przebaczenia – ich hałasy, śmiecenie, uprzedzenia, obmawianie mnie i oczernianie innych sąsiadów  – to wszystko przebaczam im, Panie.

Przebaczam wszystkim KSIĘŻOM, pastorom, zakonnicom, mojej parafii, organizacjom parafialnym i grupom modlitewnym, mojemu duszpasterzowi, biskupowi, Papieżowi, całemu Kościołowi: brak wsparcia, potwierdzenia mojej wartości; złe kazania, małostkowość, brak zainteresowania, brak zachęty, której nasza rodzina bardzo potrzebowała; także wszelkie zranienia, jakie zadano mnie lub mojej rodzinie, nawet w odległej przeszłości – przebaczam im dzisiaj.

Panie, przebaczam OSOBOM ODMIENNYCH PRZEKONAŃ: tym, którzy należą do innych opcji politycznych, którzy atakowali mnie, ośmieszali, dyskryminowali, przez których poniosłem szkodę materialną.

Przebaczam przedstawicielom INNYCH WYZNAŃ, którzy próbowali mnie nawrócić na siłę, napastowali mnie, atakowali, kłócili się ze mną, narzucali mi swój punkt widzenia.

Przebaczam tym, którzy zranili mnie ETNICZNIE: dyskryminowali mnie, wyszydzali, mówili dowcipy o mojej narodowości lub rasie, wyrządzili mojej rodzinie krzywdę fizyczną, emocjonalną lub materialną. Przebaczam im dzisiaj.

Panie, przebaczam też wszystkim SPECJALISTOM, którzy w jakikolwiek sposób mnie skrzywdzili: lekarzom, pielęgniarkom, prawnikom, sędziom, politykom i pracownikom administracyjnym. Wybaczam wszystkim pracującym w służbach społecznych: policjantom, strażakom, kierowcom autobusów, sanitariuszom, a szczególnie fachowcom, którzy zażądali zbyt wiele za swoją pracę.

Jezu, przebaczam mojemu PRACODAWCY to, że nie płacił mi wystarczająco, nie doceniał mojej pracy, nie chwalił za osiągnięcia.

Panie Jezu, przebaczam moim NAUCZYCIELOM i WYKŁADOWCOM, zarówno dawnym jak i obecnym, tym, którzy mnie karali, upokarzali, obrażali mnie, traktowali niesprawiedliwie, wyśmiewali, nazywali „tępym” lub „głupim”, zmuszali, żebym zostawał po lekcjach w szkole. Przebaczam im, Panie, z serca.

Jezu, przebaczam moim PRZYJACIOŁOM, którzy mnie zawiedli, zerwali ze mną kontakt, nie wspierali mnie i byli nieosiągalni, gdy ich potrzebowałem, pożyczyli pieniądze i nigdy nie oddali, plotkowali o mnie.

Panie Jezu, w szczególny sposób modlę się o łaskę przebaczenia TEJ JEDNEJ OSOBIE, która w całym moim życiu zraniła mnie najbardziej. Proszę, pomóż mi przebaczyć temu, kogo uważam za swojego największego wroga; komu najtrudniej jest mi przebaczyć; o kim powiedziałem, że nigdy nie przebaczę.

Panie, SAM również proszę o przebaczenie tych wszystkich ludzi – za ból, jaki im zadałem – szczególnie moją matkę i ojca oraz mojego współmałżonka. Przepraszam z całego serca, zwłaszcza za te największe krzywdy, jakie im wyrządziłem.

Dziękuję Ci, Panie Jezu, że jestem teraz uwalniany od zła, jakim jest brak przebaczenia. Niech Twój Święty Duch napełni mnie światłem i rozjaśni każdy mroczny obszar mojego umysłu.

Amen.

Inne modlitwy

MODLITWA

Ojcze, staję teraz przed Tobą, bo pragnę otworzyć się. Przyjdź proszę i przemień cały brak miłości w moim życiu. Panie, ześlij swoją miłość na mój ród, aby go ogarnęła, uzdrowiła i wyleczyła. W imię Jezusa. Amen.

Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. (Łk 23, i4)

ZA TEGO, KTO ZRANIŁ MNIE NAJBARDZIEJ:

Panie, modlę się teraz za tę osobę, która zraniła mnie najbardziej w moim życiu tę, która pozostaje źródłem bólu. Podnoszę ją ku Tobie, Panie, aby otrzymała Twoje błogosławieństwo.

… znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu (Kol 3, 13)

… I WYBACZAM SOBIE:

Panie Jezu, proszę Cię o łaskę, abym prawdziwie wybaczył sobie mój największy grzech, największą zdradę w mojej relacji z Tobą. Wybaczam to sobie, Panie. Ty już mi wybaczyłeś, a teraz otrzymuję od Ciebie łaskę prawdziwego wybaczenia sobie.

A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy… (Kol 3,15)

URODZONY, ABY BYĆ WOLNYM:

Panie Jezu, dziękuję Ci dzisiaj za Twoja obecność przy mnie. Wiem, że mnie kochasz i wołasz mnie po imieniu. Przychodzisz, aby uwolnić zniewolonych. Dziękuję za Twoja miłość i miłosierdzie, które bezustannie wzywa mnie z niewoli do Twojego życia w obfitości. Panie, wysławiam Cię, błogosławię Cię i oddaję Ci cześć.

Oddaję się pod Twoją opiekę, Panie. Okrywam się Twoją drogocenną Krwią i proszę aniołów, świętych i Matkę Boską o wstawiennictwo za mną.

Bo On sam cię wyzwoli z sideł myśliwego i od zgubnego słowa. Okryje cię swymi piórami i schronisz się pod Jego skrzydła, Jego wierność to puklerz i tarcza. (Ps 91, 3-4)

MIMO ŻE MNIE ZRANIŁEŚ:

Panie, podejmuję głębokie przebaczenie, aby oczyścić się ze wszystkich źródeł goryczy lub urazy. Koncentruję teraz moją modlitwę na osobie, która była dla mnie wielkim źródłem irytacji w ciągu ostatniego tygodnia. Wybaczam tej osobie z głębi serca. Modlę się o zesłanie błogosławieństwa na tę osobę. Oczyszczam z winy każdego, kto zranił mnie w ciągu ostatniego miesiąca, Jezu, ponieważ kocham Ciebie – mówię tym ludziom: „Mimo że zraniliście mnie, ja was nie zranię. Dam wam Jezusa. Wybaczam wam, akceptuję i kocham was takimi, jakimi jesteście”. Poprzez akt woli wybaczam tym, którzy zranili mnie od początku tego roku. Jezu, błogosław ich.

Niech zniknie spośród was wszelka gorycz, uniesienie, gniew, wrzaskliwość, znieważanie – wraz z  wszelką złością. Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni! Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg wam przebaczył w Chrystusie. (Ef 4,31-32)

PRZEPRASZAM ZA NICH, PANIE:

Panie, staję przed Tobą w imieniu każdego w mojej rodzinie, kto nie jest zjednoczony z Tobą w sposób doskonały. Panie, przepraszam Cię za ich grzeszność. Łączę moją modlitwę z modlitwą Daniela, gdy wstawia się za ludem i mówi:

I modliłem się do Pana, Boga mojego, wyznawałem i mówiłem: O Panie, Boże mój, wielki i straszliwy, który dochowujesz wiernie przymierza tym, co Ciebie kochają i przestrzegają Twoich przykazań. Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań (Dn 9,4-5). Panie! Wstyd na twarzach u nas… bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie, Pan, Bóg nasz zaś jest miłosierny i okazuje łaskawość (Dn 9,8-9). Boże nasz, wysłuchaj modlitwy Twojego sługi i jego błagań, i rozjaśnij swe oblicze nad świątynią, która leży zniszczona-ze względu na Ciebie, Panie! Nakłoń, mój Boże, swego ucha i wysłuchaj! Otwórz swe oczy i zobacz nasze spustoszenie… Albowiem zanosimy swe modlitwy do Ciebie, opierając się nie na naszej sprawiedliwości, ale ufni w Twoje wielkie miłosierdzie. Usłysz, Panie! Odpuść, Panie! Panie, miej na uwadze i działaj niezwłocznie, przez wzgląd na siebie samego, mój Boże! Bo Twojego imienia wzywano… nad Twym narodem (Dn 9,17-19).

Trwajcie gorliwie na modlitwie… (Kol 4,2)

PEŁNIA W MAŁŻEŃSTWIE:

W imię Jezusa Chrystusa przeciwstawiam się wszystkim głęboko zakorzenionym w mojej rodzinie wzorcom braku szczęścia w małżeństwie. Mówię „nie” wszystkiemu, co źle oddziałuje na męża/żonę i wszelkim przejawom braku miłości w małżeństwie. Powstrzymuję nienawiść, wszelkie życzenia komuś śmierci, wszystkie złe pożądania i złe intencje w związku małżeńskim. Kładę kres wszelkiemu przekazywaniu przemocy, jakimkolwiek mściwym i złym zachowaniom, każdej niewierności i kłamstwu. Powstrzymuję zakodowane przekazywanie wszystkiego, co przeszkadza umocnieniu związku. Odrzucam wszelkie wzorce napięć w rodzinie, rozwody i zranienia serc, w imię Jezusa. Kładę kres wszystkim głęboko zakorzenionym wzorcom uczucia zamknięcia w pułapce nieszczęśliwego małżeństwa i wszelkiemu poczuciu pustki i klęski. Ojcze, przebacz moim krewnym wszystko, co uczynili, znieważając sakrament małżeństwa. Proszę, wzbudź w mojej rodzinie wiele głęboko zaangażowanych małżeństw napełnionych miłością, wiernością, oddaniem i dobrocią.

Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki.(Pnp  8, 7)

KOCHAĆ, A NIE NIENAWIDZIĆ:

Mocą Ducha Świętego przerywam wszelką głęboko zakorzenioną nienawiść – nienawiść do innych, do siebie, do Boga, nienawiść rasową i fanatyzm religijny. Ojcze, wybacz. Pozwól, aby w mojej rodzinie było wiele kochających mężczyzn i kobiet. Pozwól im nieść życie, rodzić je i być narzędziem uzdrowienia innych.

Tu jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak ja was umiłowałem. (J 15,12)

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: