Strona główna » piens.pl - Polska i Wiara ma sens » Jacek Rostowski Ministrem Zadłużenia Polski

Jacek Rostowski Ministrem Zadłużenia Polski

Kogo reprezentuje polski minister finansów? Na tak zadane pytania w Sejmie zamiast odpowiedzi i zapewnień, że oczywiście polskiego podatnika zobaczyliśmy tylko ironiczne uśmieszki członków rządu i opowieści o kryzysie europejskim. To pytanie wydaje się być kluczowe, bo już chyba tylko wyjątkowo niezorientowani mieszkańcy naszego kraju mogą mieć wątpliwości, co do tego, że Jan Vincent Rostowski, Brytyjczyk bez Peselu, jako polski minister finansów, faktycznie jest wykonawcą poleceń kogoś innego niż rzekomo polski premier.

Kim jest Jacek Rostowski, właśc. Jan Antony Vincent-Rostowski? Okazuje się, że nie jest Polakiem, jest obywatelem Polski i Zjednoczonego Królewstwa, natomiast wywodzi się z żydowskiej rodziny, która wyemigrowała z Polski do Wielkie Brytanii. Jego dziadek Jakub Rothfeld-Rostowski to znany przed wojną neurolog. Pradziadkowie to Mojżesz Rotfeld i Lea z domu Broder. Jak widzimy korzenie rodziny są „typowo polskie”.

Gdy przeanalizuje się dokonania ministra Rostowskiego zajmuje się on głównie powiększaniem polskiego długu i obciążeń podatkowych dla obywateli Polski. To dlatego można zaryzykować stwierdzenie, że jest to jego nadrzędna misja, którą ktoś mu zlecił. Kto wie, może takie wytyczne otrzymał on na spotkaniu klubu Bilderberg.

Kreowanie długu jest niezauważalnym procesem zniewolenia społeczeństwa. Za Gierka też ludziom wydawało się, że socjalizm jest super aż zaczęło się bankructwo spowodowane wielkim zadłużeniem. Polska była winna bankom państwowym i prywatnym astronomiczną na tamte czasy kwotę 40 miliardów dolarów. Należy zaznaczyć, że dług ten spłaciliśmy pod koniec października 2012 roku wypłacając 297 milionów dolarów ostatniej raty polskiem wierzycielom. Zaciągnięte przez Gierka kredyty spłaciliśmy po 32 latach.

Obecnie nasz rząd skutecznie zadłuża całe społeczeństwo. Dług publiczny Polski przed przejęciem władzy przez Tuska wynosił około 500 miliardów złotych a obecnie wynosi ponad 860 miliardów to staje się jasne, że magister Rostowski, głównie zaciąga nowe zobowiązania, które będziemy musieli spłacać.

Można powiedzieć co mnie to właściwie obchodzi? Przecież to nie jest mój dług!  Niestety ten dług będzie musiało spłacić całe nasze społeczeństwo.  Wielkie zadłużenie jest sposobem na podbój ekonomiczny państwa i na uczynienie z jego obywateli niewolników, którzy muszą oddawać do studni bez dna zwanej budżetem państwa więcej i więcej ciężko zarobionych pieniędzy. Rozumie to coraz więcej Polaków i dlatego nasila się ewakuacja przedsiębiorczych i pracowitych mieszkańców naszego kraju do państw zachodnich. Im mniej pracujących w Polsce tym mniejsze wpływy do budżetu a im mniejsze wpływy tym wyższe obciążenia podatkowe. Im większe obciążenia podatkowe tym wyższe bezrobocie, im wyższe bezrobocie tym więcej ludzi emigruje i koło się zamyka. Proces ściągania pieniędzy z rynku prowadzi do ograniczenia możliwości nabywczych obywateli. Mówiąc inaczej graniczny scenariusz wygląda w ten sposób, że będziemy pracować głównie na oddanie zadłużenia, natomiast przeciętnego Kowalskiego nie będzie stać na nic więcej niż bardzo skromne utrzymanie. Na koniec minister Rostowski powróci zapewne do swojej Wielkiej Brytanii gdzie będzie mógł żyć w spokoju, a ci, którzy jeszcze pozostaną w Polsce będą musieli spłacać dług zaciągnięty przez niego.

Teraz może kilka suchych faktów.

W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2013 roku zadłużenie Polski wzrosło o o 44,2 mld zł. W samym tylko maju dług naszego kraju powiększył się o 16,5 mld zł.

W lipcu rozpoczęto prace nad nowelizacją budżetu z powodu załamania wpływów i braku w budżecie państwa 24 mld złotych.

Ministerstwo Finansów podało oficjalny komunikat, z którego wynika dramatyczny sygnał: zadłużenie Polski nadal rośnie bardzo szybkim tempie. Co gorsza – z danych MF możemy wyczytać, że już 54,1% wierzycieli naszego kraju to podmioty mające swoje siedziby/stolice za granicą. Oznacza to, że 453,4 mld zł długu jest kontrolowana przez tzw. inwestorów zagranicznych, na których polski rząd nie ma jakiegokolwiek wpływu. Z oficjalnych informacji, które podał resort Jana Vincenta-Rostowskiego najbardziej jednak niepokoi współczynnik zapadalności zadłużenia (tj. informacja o tym ile długu trzeba oddać w danym roku). Okazuje się bowiem, że w 2013 roku Polska będzie musiała zwrócić swoim wierzycielom 39,4 mld zł. W roku 2014 kwota ta urośnie do 82,3 mld zł.

Powstaje pytanie – skoro już dziś sytuacja budżetowa jest dramatyczna, a deficyt budżetowy właśnie został powiększony o kolejne 24 mld zł, to skąd ekipa Tuska i Platformy Obywatelskiej weźmie środki na spłatę zadłużenia w przyszłym roku?? Przecież trzeba będzie oddać wierzycielom ponad dwa razy więcej pieniędzy niż w tym roku?!

Rządy Jacka Rostowskiego w Polsce przypominają rządy Józefa w Egipcie w latach głodu. Pewnie mało kto zwrócił uwagę na ten drobny szczegół w Księdze Rodzaju (Rdz.47.13-26). Otóż Józef doprowadził do zniewolenia całego społeczeństwa Egiptu i uzależnienia wszystkich ludzi od faraona. Za rządów Józefa wprowadzono obowiązujące w Egipcie podatki.

„W całym kraju nie było żywności, toteż nastał bardzo ciężki głód. Ziemie Egiptu i Kanaanu były wyczerpane skutkiem głodu. Józef zaś gromadził wówczas wszystkie pieniądze, jakie znajdowały się w Egipcie i Kanaanie, za zboże, które kupowano, i pieniądze te oddawał do pałacu faraona. W końcu wyczerpały się pieniądze mieszkańcom Egiptu i Kanaanu, i wtedy wszyscy Egipcjanie przychodzili do Józefa, prosząc go: «Daj nam chleba. Czyż mamy umrzeć na twoich oczach? Nie mamy już bowiem pieniędzy». A Józef mówił: «Jeśli nie macie pieniędzy, sprowadźcie wasz żywy dobytek, a dam wam za niego zboże». Sprowadzili więc swój żywy dobytek do Józefa i on dawał im żywność w zamian za konie, za stada owiec i wołów oraz za osły. I tak w owym roku żywił ich w zamian za cały ich żywy dobytek. A gdy ten rok upłynął, przyszli w następnym i oznajmili mu: «Nie mamy co ukrywać przed tobą, panie mój, że gdy już wyczerpały się nam pieniądze i gdy stada nasze są u ciebie, nie pozostało nam nic, co moglibyśmy dać tobie, panie, oprócz nas samych i naszej ziemi! Dlaczego na twoich oczach mamy zginąć my i nasza ziemia? Kup więc nas i ziemię naszą za chleb; będziemy niewolnikami faraona, a nasza ziemia [jego własnością]. Byleś nam dał ziarno do siewu, a przetrwamy, nie pomrzemy i ziemia nasza nie będzie leżała odłogiem».
Józef wykupił więc wszystkie grunty w Egipcie dla faraona; każdy bowiem Egipcjanin sprzedał swe pole, gdyż głód był coraz większy. Tak więc ziemia stała się własnością faraona. Ludność zaś od jednego do drugiego krańca Egiptu przeniósł do miast. Nie wykupił tylko gruntów kapłanów, gdyż był przywilej faraona dla kapłanów i na jego podstawie mieli oni zapewnione utrzymanie. Dlatego nie sprzedali swych gruntów. Potem Józef przemówił do ludności: «Oto dzisiaj nabyłem was i waszą ziemię dla faraona. Macie tu ziarno, obsiejcie ziemię. A gdy nadejdą żniwa, oddacie piątą część plonów faraonowi, cztery zaś części zostawicie sobie na obsianie pola i na wyżywienie dla was, dla waszych domowników [i dla waszej dziatwy]!» Odpowiedzieli: «Zachowałeś nas przy życiu! Obyś nas darzył życzliwością, panie nasz, a my będziemy niewolnikami faraona!» – Rozporządzenie, które dał Józef w sprawie roli w Egipcie, obowiązuje po dzień dzisiejszy: piątą część plonów [należy oddawać] faraonowi. Jedynie grunty kapłanów nie stały się własnością faraona.”

Warto zwrócić uwagę na postępowanie żydowskiego namiestnika Egiptu. Poczekał na właściwy moment- głód, ściągnął z rynku całe pieniądze, potem zabrał ludziom ich stada, a na koniec wolność i zmusił do płacenia podatków faraonowi. Dzięki jego rządom lud egipski pracował na ziemi faraona, siał ziarno faraona, doglądał bydła faraona i płacił podatki faraonowi. Egipcjanie doskonale zdawali sobie sprawę ze swojej sytuacji, oto z ludzi wolnych stali się całkowicie zniewolonym społeczeństwem – «Zachowałeś nas przy życiu! Obyś nas darzył życzliwością, panie nasz, a my będziemy niewolnikami faraona!».

Jak zachowuje się Jacek Rostowski? Nieomal dokładnie tak samo. Jednak nie czeka na właściwy moment ale sam go kreuje zadłużając kraj. Spłacanie długu spowoduje ściągnięcie z rynku pieniędzy (należy zwrócić nie tylko pożyczkę, czyli pieniądze, które weszły na rynek, ale również zapłacić odsetki, czyli oddać większą ilość pieniędzy niż została na rynek wprowadzona). Tego typu działania ograniczają siłę nabywczą ludności, która zdesperowana może zgodzić się na krok ostateczny i przyjąć nawet ograniczenie wolności. Prawdopodobnie celem tych działań jest zniewolenie Polaków. Należy mieć na względzie żydowskie roszczenia w stosunku do naszego kraju oraz plany powrotu do znanego przed wojną hasła „wasze (Polaków) ulice, nasze (żydów) kamienice”. Wygląda na to, że na naszych oczach realizowany jest plan budowy Judeopolonii.

źródła:
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/minister-finansow-czy-zadluzania-polski
http://niewygodne.info.pl/artykul/00451.htm
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Rostowski
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jakub_Rothfeld
http://wpolityce.pl/wydarzenia/35731-polska-splaca-ostatnia-transze-dlugu-gierka-297-milionow-dolarow-trwalo-to-32-lata-na-ile-zadluzyli-nas-aktualnie-rzadzacy
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=47
http://pl.wikipedia.org/wiki/Judeopolonia
http://niezalezna.pl/42583-rostowski-i-klub-bilderberg
fot.: http://en.wikipedia.org

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: