Strona główna » piens.pl - Polska i Wiara ma sens » Boże Narodzenie A.D. 2016

Boże Narodzenie A.D. 2016

W okresie wzmożonej aktywności scenarzystów polskiej i międzynarodowej sceny politycznej, którzy sieją niepokój musimy stanąć w świątecznym okresie bożonarodzeniowym ponad tym wszystkim i pochylić się po raz kolejny nad żłóbkiem, z którego bije blask POKOJU i MIŁOŚCI.

Życzymy Wam wszystkim, drodzy rodacy, abyście zasiedli do stołu wigilijnego i ani słowem nie wspominali o polityce, a skupili się na najważniejszym – Bożym Narodzeniu. Niech nasz Pan Jezus Chrystus króluje w Waszych sercach i naszym narodzie. Amen.

W roku pięć tysięcy sto dziewięćdziesiątym dziewiątym od stworzenia
świata, gdy Bóg stworzył na początku niebo i ziemię;
W roku dwa tysiące siedemset pięćdziesiątym dziewiątym po potopie;
W roku dwa tysiące piętnastym po narodzeniu Abrahama;
W roku tysiąc pięćset dziesiątym po wyprowadzeniu ludu izraelskiego pod
wodzą Mojżesza z niewoli egipskiej;
W roku tysiąc trzydziestym drugim od czasu, gdy Dawid został
namaszczony na króla;
W sześćdziesiątym piątym tygodniu lat według proroctwa Daniela;
W sto dziewięćdziesiątej czwartej olimpiadzie według kalendarza greckiego;
W roku siedemset pięćdziesiątym drugim po założeniu miasta Rzymu;
W czterdziestym drugim roku panowania Oktawiana Augusta, gdy na całym
świecie pokój zapanował;
W szóstym okresie historii świata;
Zechciał Jezus Chrystus, Przedwieczny Bóg i Przedwieczny Ojca Syn, uświęcić
świat przez swoje błogosławione przyjście.
Był On poczęty z Ducha Świętego i po upływie dziewięciu miesięcy narodził się
jako człowiek w Betlejem Judzkim z Maryi Panny.
Święcimy narodzenie Pana naszego, Jezusa Chrystusa według ciała.
Słowo przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym
jednak, którzy Je przyjęli, dało Moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym którzy wierzą
w Imię Jego.
A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę,
chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.
Dla wszystkich, którzy odwiedzają tę stronę regularnie i dla tych, którzy zabłądzili tu „przypadkiem”. Wam, którzy wierzycie, jak i wam poszukującym, wątpiącym, innowiercom, ateistom. Wam i sobie życzę Bożego Narodzenia. On przyszedł na niedoskonały świat, szukał tych co zbłądzili, w końcu oddał życia za wszystkich. On sprawia, że słońce wschodzi dla dobrych i złych. Ten sam Bóg, nie tylko przyszedł do człowieka, On stał się z człowiekiem jedno i nigdy z tego nie zrezygnował. Kiedy więc weźmiecie w dłoń opłatek biały jak ofiarny baranek. Kiedy tenże zostanie złamany i podany drugiemu, przyjmijcie wtedy człowieka z jego ułomnością, wiedząc że sami jesteśmy często połamani.
Bóg przychodząc w ten sposób podjął decyzję; będzie kochał człowieka za wszelką cenę, bez względu na cenę. Zwróćcie uwagę na postacie pojawiające się wokół Bożego Narodzenia. Są ci, którzy Go przyjmują, ci którzy Go odrzucają. Albo, albo, w środku nikogo.
Maryja, Józef, a za chwilę wspomnienie Szczepana i dzieci, Młodzianków. „Pełne krwi jest to Boże Narodzenie, które my wypełniliśmy łakociami”. I na koniec bardzo obrazowe przypomnienie arcybiskupa Sheena:
„Co ozna­czało dla Boga stać się czło­wie­kiem? Przy­pu­śćmy, że bar­dzo mar­twi cię spo­sób, w jaki psy zacho­wują się w Waszyng­to­nie. Obszcze­kały listo­no­sza, pogry­zły mle­cza­rza, nie dają się uło­żyć. A ty kochasz psy. Posta­na­wiasz więc wyjść ze swo­jego ciała i wło­żyć swój umysł do ciała psa. Ozna­cza­łoby to, przede wszyst­kim, upo­ko­rze­nie pole­ga­jące na tym, że twój umysł dalece wykra­czałby poza twój orga­nizm. Miał­byś umysł, który może badać gwiazdy, lecz kie­ro­wał­byś się tylko gło­sem instynktu. Mógł­byś mówić, lecz poprze­stał­byś na szcze­ka­niu. Innym rodza­jem upo­ko­rze­nia byłoby spę­dzić resztę życia z psami — narze­ka­ją­cymi na to, że mają powy­żej uszu hydran­tów. A pod koniec odwró­ci­łyby się one od cie­bie i roz­szar­pały cię na strzępy. Jeśli trud­nym zada­niem byłoby dla nas stać się psami po to, aby nauczyć psy, jak mają być dobre, czym było dla Boga stać się czło­wie­kiem, upo­ko­rzyć się, dobro­wol­nie stać się zerem, a potem wziąć na sie­bie wszyst­kie nasze grzechy?”

za: delurski.pl

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: